Kuba Giermaziak drugi w wyścigu podczas Grand Prix Monako

26/5/2013   |   Powrót

Kuba Giermaziak stanął na podium, a raczej... podeście w loży księcia Monako w najbardziej prestiżowym wyścigu sezonu Porsche Supercup. Na ciasnych ulicach Monte Carlo kierowca VERVA Racing Team, zespołu sponsorowanego przez PKN Orlen, dojechał do mety na drugim miejscu i zgarnął za to dwa puchary.

Kluczem do sukcesu były bardzo udane kwalifikacje. W piątkowej sesji, przeciskając się pomiędzy stalowymi barierami słynnego ulicznego toru, Kuba uzyskał doskonały, drugi czas i w niedzielę rywalizację rozpoczynał z pierwszego rzędu. Po udanym starcie w pierwszy zakręt wszedł za późniejszym zwycięzcą Seanem Edwardsem i na drugiej pozycji jechał do samej mety.

Dla Patryka Szczerbińskiego oraz ekipy VERVA Racing Team sukcesem był już fakt, że mechanicy zdołali przygotować kompletny, w pełni sprawny samochód na niedzielny start. Po oględzinach wydawało się, że odbudowanie Porsche na czas będzie niemożliwe, jednak mechanicy wykonali olbrzymią pracę. O godzinie 1.30 w nocy zakończyli konstrukcję auta, za co otrzymali gromkie brawa od pozostałych ekip Supercupu. Dzięki tytanicznemu wysiłkowi całego teamu Patryk w niedzielę rano stanął na stracie prestiżowego wyścigu. Początkowo wywalczone 10. miejsce w kwalifikacjach zamieniło się w 12., ponieważ sędziowie uznali protesty dwóch zawodników cofniętych za karę. Po trudnym starcie Szczerbiński znalazł się za plecami Sebastiena Ogiera na 14. pozycji i na niej dojechał już do mety.

Teraz kierowców Porsche Supercup czeka pięć tygodni przerwy zanim wrócą na tor Formuły 1 podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii.

Kuba Giermaziak:

„Podium w Monte Carlo to dziwne uczucie, bo nie ma tu tak naprawdę podium. Dostaje się za to dwa puchary, co - nie ukrywam - jest bardzo miłą niespodzianką. Dziękuję całemu zespołowi VERVA Racing Team. Bez nich nie było to możliwe, a jeszcze zdążyli przygotować samochód dla Patryka. To pokazuje, na co nas stać. Niewątpliwie jest to dla nas udany początek sezonu. Jeśli tylko utrzymamy taką formę to powinniśmy się liczyć w walce o mistrzostwo do ostatniego wyścigu, a taki jest nasz cel. Bardzo cieszę się z podium, już od dłuższego czasu nie zaznałem tego uczucia i wspaniale jest ponownie być w trójce najszybszych. Jesteśmy dobrej myśli przed wyścigiem na Silverstone. Zdobywaliśmy już tam pole position. Miewałem już udane wyścigi na tym torze i na to samo liczę także tym razem.”

Patryk Szczerbiński:

„Na wstępie pragnę podziękować całemu zespołowi VERVA Racing Team, za to że udało się w tak szybkim czasie przygotować samochód do jazdy. Po takiej kraksie każdy inny zespół mówił, że nie pojadę w wyścigu, bo nie zdążą naprawić auta, ale nam się to udało! Bardzo się cieszę, że mogłem wystartować na ulicach Monako. Sam wyścig był trudny, bo po takiej przygodzie nie byłem wystarczająco dobrze przygotowany, aby pojechać na limicie. Na starcie zostałem lekko przyciśnięty do bandy. Kierowca przede mną miał gorszy start, musiałem przyhamować i straciłem dwie pozycje. Cieszę się, że dowiozłem samochód do mety i zdobyłem cenne punkty. One się przydadzą na koniec sezonu. Teraz czeka nas kilka dni testów przed moim ulubionym wyścigiem na torze Silverstone.”