Wyścig na Monzy pełen emocji

8/9/2013   |   Powrót

Ostatni europejski wyścig Porsche Supercup Kuba Giermaziak ukończył na szóstym miejscu. W samochodzie kierowcy VERVA Racing Team ponownie pojawił się problem ze skrzynią biegów. Patryk Szczerbiński startując z 22. pozycji nadrobił sporo strat i metę przekroczył jako 19.

Start w wykonaniu Kuby Giermaziaka był bardzo udany. Kierowca zespołu powołanego przez PKN Orlen nadrobił jedną pozycję w pierwszej szykanie i awansował na trzecie miejsce. Niestety wkrótce okazało się, że jego samochód nie rozpędza się wystarczająco szybko na długich prostych. Na najszybszym torze w kalendarzu Polak musiał bronić się przed atakami rywali.

W ferworze walki po atakach kolejnych przeciwników - niektórych na granicy legalności - po dwóch okrążeniach Kuba Giermaziak spadł na siódme miejsce. Na dystansie udało mu się odrobić jedną lokatę. Do końca wyścigu musiał patrzeć w lusterko wsteczne, obserwując działania rywali. Ostatecznie na mecie zameldował się na szóstej pozycji.

Patryk Szczerbiński stracił wiele lokat w pierwszym zakręcie, ponieważ z obu stron równocześnie zaatakowali go dwaj kierowcy. W wyniku kolizji doszło do zmiany nastawień układu jezdnego, co znacznie utrudniło jazdę. Do końca dystansu Polak nadrobił jednak wiele strat i metę przekroczył na 19. pozycji, wyprzedzając rywala na linii końcowej o centymetry.

Kuba Giermaziak:

"Wyścig był dla mnie nietypowy. Jeszcze nigdy w tym sezonie aż tak bardzo nie brakowało nam tempa w niedzielę. Szczególnie na prostych. Nie wiem, co się stało, ale za każdym razem, gdy zmieniałem bieg z piątki na szóstkę, po prostu traciłem tempo. Musimy się zastanowić, jaka była tego przyczyna.

Generalnie od trzeciego okrążenia nie było źle. Niestety bardzo dużo straciłem na początku. Po bardzo udanym starcie rywale doganiali mnie na dystansie. Nie za bardzo rozumiem, jak z taką łatwością mógł mnie wyprzedzić Estre oraz Engelhart - zresztą poza torem - bo na główną prostą wychodziłem za Kevinem. Na tym etapie walki to ja byłem w jego cieniu aerodynamicznym i atakowałem, ale gdy wrzuciłem szóstkę obaj rywale mi odjechali. Do końca sezonu zostaje jeszcze podwójna runda w Abu Zabi. Jest szansa na podium w mistrzostwach, ale trzeba dobrze ukończyć dwa wyścigi. Będziemy walczyć o czołową trójkę do ostatniego okrążenia".

Patryk Szczerbiński:

"Wyścig był w miarę ciekawy. Trochę się namęczyłem walcząc z rywalami. Jednak najważniejszy moment miał miejsce na samym początku wyścigu. Nie chciałem spóźnić hamowania do pierwszej szykany, więc zahamowałem chyba odrobinę za wcześnie. Z dwóch stron równocześnie wjechali we mnie dwaj zawodnicy. Kierownica się przekrzywiła i podczas hamowania zrobiło się ciężko. Samochód był bardzo niestabilny. Mimo to pod koniec wyścigu udało mi się dogonić i pokonać kilku rywali. Teraz mamy przed sobą jeszcze dwa wyścigi w Abu Zabi. Nigdy tam nie byłem, ale dam z siebie wszystko".

VERVA Racing Team powróci na tor na początku listopada. Ostatnia runda Porsche Supercup składać się będzie z dwóch wyścigów rozgrywanych w ramach Grand Prix Abu Zabi.