Zwycięstwo Kuby w USA

20/10/2012   |   Powrót

Kuba Giermaziak wygrał prestiżowy wyścig Petit Le Mans w klasie GT Challenge.  Sponsorowany przez PKN ORLEN zawodnik wystartował na zaproszenie zespołu Momo NGT Sport wspólnie z Henrique Cisnerosem i Mario Farnbacherem. Zawody odbyły się w minioną sobotę na torze Road Atlanta Braselton w USA. Reprezentujący barwy VERVA Racing Team kierowca ścigał się dobrze sobie znanym z serii Porsche Supercup samochodem Porsche GT3 Cup.

Petit Le Mans to jeden z najważniejszych wyścigów długodystansowych w USA. Zawody rozgrywane są na dystansie 1000 mil (1600 km) lub trwają maksymalnie 10 godzin. Tegoroczny wyścig odbył się w czterech kategoriach samochodów - 2 prototypów Le Mans i 2 aut klasy GT. Na jeden samochód przypadało dwóch lub trzech kierowców. Partnerami Kuby Giermaziaka byli Mario Farnbacher oraz Henrique Cisneros. Na starcie pojawiły się takie gwiazdy światowego motosportu jak: były kierowca F1 Jan Magnussen czy czterokrotny mistrz IndyCar Dario Franchitti.

„To był mój pierwszy tak długi start, pierwszy wyścig w nocy i pierwszy z prototypami. Tor okazał się trudniejszy niż przypuszczałem, ale teraz jest jednym z moich ulubionych. Wyścig był niezwykle interesujący i trzymający w napięciu. Moim zadaniem za kierownicą było wypracowanie jak największej przewagi. Udało mi się wyprzedzić rywali o 1,5 minuty, ale w trakcie wyścigu różnica czasów topniała. Przed moją ostatnią zmianą mieliśmy problem z tankowaniem i straciliśmy prowadzenie. Na szczęście szybko udało mi się dogonić lidera i po kilku okrążeniach jazdy zderzak w zderzak rywal popełnił błąd, a ja wysunąłem się na prowadzenie, którego już nie oddałem do mety. Mój pierwszy start w USA i od razu wygrana, to na pewno cieszy” - powiedział Kuba Giermaziak.

Zawodnik VERVA Racing Team jest jedynym Polakiem, który wygrał prestiżowy wyścig Petit Le Mans. Do tej pory najwięcej zwycięstw na swoim koncie ma kierowca Rinaldo Capello. W piętnastoletniej historii zawodów, Włoch triumfował aż pięciokrotnie.